Kontrola dostępu w Perun Cortexa decyduje o otwarciu drzwi tam, gdzie te drzwi są: na sterowniku w budynku. Karty MIFARE, strefy, harmonogramy ważności i pełny rejestr wejść działają także przy zerwanym łączu — a każde odbicie, które otwiera drzwi, może od razu trafić do ewidencji czasu pracy. Jeden system zamiast osobnej kontroli dostępu, osobnego RCP i osobnej automatyki.
Dostęp nadaje się grupom, nie po jednych drzwiach
Uprawnienia można nadawać na dwa sposoby, zależnie od tego, kim jest wchodzący:
- pracownik — należy do grupy, a grupa ma przypisane strefy, czyli zestawy pomieszczeń. Nowa osoba w dziale dostaje komplet uprawnień w chwili dodania do grupy; nikt nie wyklikuje dostępu drzwi po drzwiach,
- gość, serwisant, podwykonawca — dostaje kartę z własnym harmonogramem ważności, bez zakładania mu członkostwa w strukturze firmy.
Odejście z firmy załatwia się w jednym miejscu: konto traci grupy, karty się blokuje — i to koniec procedury, niezależnie od tego, ilu drzwi dotyczyła.


Karty dostępu z harmonogramem ważności
Każda karta może mieć harmonogram określający, kiedy działa: zakres dat od–do, godziny w ciągu dnia, dni tygodnia, a nawet dni miesiąca. Karta sprzątania może działać w dni robocze od 16:00 do 20:00, karta serwisanta — tylko we wtorek przez dwa tygodnie.
Kartę blokuje się jednym przełącznikiem — zgubiona przestaje otwierać cokolwiek natychmiast, a jej historia zdarzeń zostaje w systemie. O kartach, którym kończy się ważność, system sam przypomina e-mailem, z wyprzedzeniem ustawianym osobno dla każdej grupy.

Drzwi otwarte w godzinach biura — strefy otwarcia
Wejście główne nie musi wymagać karty od klientów. Strefa otwarcia trzyma drzwi otwarte według własnego harmonogramu — na przykład w dni robocze od 8:00 do 16:00 — a poza nim obowiązują zwykłe uprawnienia.
Na wypadek sytuacji nadzwyczajnej strefa ma ręczną blokadę: jeden przełącznik zamyka wejście mimo harmonogramu, bez przestawiania godzin i bez zostawiania sobie notatki, żeby je potem odkręcić.
Goście i recepcja
Recepcja ma własny czytnik recepcyjny: przy wydawaniu karty wystarczy przyłożyć ją do czytnika, a system sam podstawia jej numer — nikt nie przepisuje identyfikatorów z nadruku.
Gdy praktykant, stażysta albo podwykonawca zostaje pracownikiem, jego konto zamienia się w konto pracownika jednym poleceniem — z zachowaniem całej historii: kart, wejść i wyjść, przypisań do stref. Nic nie trzeba zakładać od nowa ani łączyć ręcznie.
Rejestr wejść i wyjść, który rozstrzyga spory
Każde użycie karty zapisuje się z osobą, miejscem, kierunkiem i czasem. Do zdarzenia można przypiąć zdjęcie z kamery wykonane w chwili odbicia — spór o to, kto naprawdę użył karty, kończy się jednym spojrzeniem, bez wdrażania osobnego systemu monitoringu.
Odmowy też zostają w rejestrze — razem z powodem odmowy. Gdy ktoś zgłasza „karta mi nie działa”, nie zgaduje się, czy wygasł harmonogram, czy brakuje strefy: system mówi to wprost.

Decyzja zapada na sterowniku — nie w chmurze
Uprawnienia są wysyłane do kontrolera w budynku i to on decyduje o otwarciu. Awaria serwera, aktualizacja czy brak internetu nie zamykają nikomu drzwi — decyzja zapada lokalnie, w ułamku sekundy. Czytniki NFC24 i moduły serii EMIL łączą się z kontrolerem magistralą RS-485, a fabryczny numer seryjny każdego urządzenia oznacza brak ręcznego adresowania.
Przy wielu obiektach kontrolery z każdej lokalizacji łączą się z jedną centralą szyfrowanym tunelem VPN — oddział czy zdalny plac budowy potrzebuje tylko zasilania i internetu, choćby z routera LTE.
Konta pracowników pod kontrolą
- konta z Active Directory / LDAP — nowy pracownik nie wymaga drugiego konta, odejście zamyka dostęp w jednym miejscu,
- wymuszona weryfikacja dwuetapowa logowania do panelu,
- blokada logowania do stacji roboczej, gdy pracownika nie ma na terenie zakładu — konto nie działa, dopóki jego właściciel nie wszedł przez czytnik,
- automatyczna blokada logowania na czas urlopu — konto nieobecnego nie zostaje otwartą furtką.

Alarmy na planie obiektu
Sabotaż obudowy czytnika, zdarzenia alarmowe z modułów i drzwi trafiają do panelu z podziałem na priorytety: obiekt na planie zmienia kolor do czasu obsłużenia, operator dostaje powiadomienie na żywo, a wskazane osoby — e-mail. Zdarzenie z nocy nie znika samo rano.
Jeden system zamiast trzech instalacji
Kontrola dostępu, rejestracja czasu pracy i automatyka budynkowa działają na tych samych czytnikach, tej samej magistrali i w tym samym panelu. Odbicie, które otwiera drzwi, może być jednocześnie wejściem do ewidencji czasu pracy i wyzwalaczem reguły automatyki — bez integracji między systemami, bo to jeden system.
Wdrożenie
System instaluje się na Waszym serwerze — Linux (Debian lub Ubuntu), 4 rdzenie procesora, 3 GB pamięci RAM, 10 GB przestrzeni dyskowej. Dane osobowe i rejestr wejść nie opuszczają Waszej infrastruktury; administratorem danych pozostaje pracodawca.
Najczęstsze pytania o kontrolę dostępu
Czy kontrola dostępu działa bez internetu?
Tak. Uprawnienia są wysyłane do kontrolera w budynku i to on decyduje o otwarciu drzwi. Awaria serwera, jego aktualizacja czy brak łącza nie zamykają nikomu drzwi — decyzja zapada lokalnie.
Co zrobić, gdy pracownik zgubi kartę?
Kartę blokuje się jednym przełącznikiem — natychmiast przestaje otwierać cokolwiek, a jej historia zdarzeń zostaje w systemie. Nowej karcie nadaje się te same uprawnienia przez grupę, bez wyklikiwania drzwi po drzwiach.
Czy gość może dostać kartę ważną tylko w określonych godzinach?
Tak. Harmonogram karty określa zakres dat, godziny, dni tygodnia, a nawet dni miesiąca — karta serwisanta może działać wyłącznie we wtorki od 8:00 do 12:00 przez dwa tygodnie. Po terminie karta wygasa sama.
Czy widać, kto i kiedy wszedł?
Tak. Każde użycie karty zapisuje się z osobą, miejscem, kierunkiem i czasem, a do zdarzenia można przypiąć zdjęcie z kamery wykonane w chwili odbicia. Rejestr obejmuje też odmowy — razem z powodem, dla którego drzwi się nie otworzyły.
Czy system przypomina o wygasających kartach?
Tak, e-mailem do właściciela karty, z wyprzedzeniem ustawianym osobno dla każdej grupy użytkowników. Karta gościa czy podwykonawcy nie wygasa niezauważona w piątek po południu.
Czy konta można połączyć z Active Directory?
Tak. Konta synchronizują się z Active Directory lub LDAP, a do tego system potrafi zablokować logowanie do stacji roboczej, dopóki pracownik nie wszedł na teren zakładu przez czytnik — konto bez właściciela w budynku nie działa.
Zobacz też: rejestracja czasu pracy, automatyka budynkowa i smart city — na tych samych czytnikach i modułach.